Irysek

Umaszczenie: bure z białym
Urodzony: 1.09.2018
Odrobaczenie: tak
Szczepienia: tak
Sterylizacja: tak
Test Fiv: ujemny
Test Felv: ujemny
Czip: tak
Kuweta: tak
Dom z dziećmi: tak
Relacja z kotami: przyjazna
Relacja z psami: nie sprawdzono
Dodano 4.04.2019

Irysek jest posiadaczem bardzo długiego ogona, który upodabnia go do lemura. Jest tak długi, że sam za nim gani i się nim bawi. Psoci też jak małpiszon jeden, a najczęściej widać przy tym tylko jego ogon! Gdy słychać w domu „niepokojące dźwięki”, od razu najlepiej jest sprawdzić, gdzie jest ogonek antenka. Irys jest smukły i zwinny, bardzo elegancki i dostojny. Jesteśmy pewni, że podczas  nadawania imienia nastąpiła jakaś fatalna pomyłka i on ma na imię Narcyz, bo uwielbia się przeglądać w lustrach i nie tylko… błyszczące szafki kuchenne też się nadają na podziwianie iryskowej dostojności. Kocurek głośno wyraża wtedy zachwyt nad tym, jakiego to przystojniaka widzi w odbiciu. Lubi też leżeć w swoim kocim jacuzzi, czyli w zlewie w łazience – nie dość że idealnie pasuje do kocich kształtów, to jeszcze lustro jest!

To Irysek stoi za wszystkimi zrzuconymi przedmiotami w domu i pogryzionymi słuchawkami. Taki koci strażnik porządku, nie żeby jakiś psotnik! Musi wszędzie zajrzeć i obwąchać. Bardzo lubi się bawić. Jak nie dostanie porcji zabawy przed snem, to wie, jak skutecznie umilić domownikom czas w nocy, co nie zawsze przyjmowane jest z takim samym zadowoleniem, jakie wykazuje inicjator nocnych dokazywań.

Irysek mieszka w domu tymczasowym ze swoją kumpelą Solinką, z którą fantastycznie się dogaduje. Koty śpią przytulone do siebie. Irysek jest dżentelmenem, więc pozwala Solince z uporem maniaka polować na swój ogon. Widać czułość, z jaką się ze sobą obchodzą – Solinka liże Irysa, a on się o nią ociera i barankuje. Są dzieciakami potrzebującymi czasu, aby otworzyć się na ludzi i ludzką rękę. Ale robią ogromne postępy! Lubią obecność człowieka. Oczywiście najbardziej wtedy, gdy człowiek ma zabawki w ręku. Irysek chętnie sypia w nocy na łóżku, ale tylko w człowieczych nogach. W końcu trzeba je w nocy grzać, co by nie zmarzły, bo kto wtedy poda kotu rano miseczkę pełną pachnącego jedzonka?

♥ Więcej zdjęć Iryska