Monster

Umaszczenie: bure z białym
Urodzony: 1.02.2018
Odrobaczenie: tak
Szczepienia: tak
Sterylizacja: nie
Test Fiv: ujemny
Test Felv: ujemny
Czip: tak
Kuweta: tak
Dom z dziećmi: tak
Relacja z kotami: nie sprawdzono
Relacja z psami: nie sprawdzono
Dodano 3.07.2018

Monster zwany pieszczotliwie Momo, trafił do nas jako młody kot z wyrwanym ogonem. Niezbędna była amputacja martwego ogonka, ale niestety uraz pozostawił po sobie dodatkowe ślady niewidoczne na pierwszy rzut oka – uszkodzone nerwy w okolicach ogonka.

Na szczęście, pomimo wielu trudnych przeżyć, których Monster doświadczył na początku swojego życia, obecnie kocurek jest bardzo wesołym kotem. Wszędzie go pełno, jest niezwykle ciekawski, a co za tym idzie – we wszystkim pomocny. Potrafi bawić się sam, ale kiedy tylko się da, zaczepia kocich kumpli podgryzając ich w tylne łapki na zachętę do szaleństw. Później razem z nimi bawi się ćwicząc zapasy i szalone gonitwy. Monster zdecydowanie musi mieć kocie towarzystwo. Uwielbia inne koty i dom bez nich byłby dla niego krzywdą. Kocurek uwielbia wszystkie zabawki! Myszki, piłeczki, drapaki – wszystko jest warte uwagi. To niesamowite jak dużo go cieszy i jaką czerpie radość z zabawy. Na szczęście bieganie wychodzi mu na dobre, bo Momo to także mały żarłoczek! Przy misce zawsze jest pierwszy i z ochotą delektuje się podanym posiłkiem.

Monster uwielbia też ludzi. Nawet to, że ich dotyk czasem wiąże się z niezbędnymi czynnościami, nie zawsze dla niego miłymi. On wie, że są konieczne. Wie też, że potem będą już same radości! Bo Monster uwielbia się przytulać. Mruczy wtedy głośno, nadstawia główkę i brzuszek do miziania, wciskając w ręce niezwykle różowy nosek.

Monster to jednak kot, który oprócz podstawowej opieki i mnóstwa miłości, wymaga też opieki dodatkowej. To nie jest kot dla każdego. Już raz nieodpowiedzialność człowieka (wychodzenie małego kociaka) zaważyła na całym jego życiu. Jego organizm nigdy w pełni nie będzie poprawnie funkcjonował. Monster wymaga wyciskania pęcherza. Jego układ wydalniczy jest uszkodzony. Nie wiadomo w jakim stopniu może się poprawić jeszcze jego działanie. Jednak dom, który postanowi go adoptować otrzyma wiele kociej słodyczy i wdzięczności. A my, razem z lekarzami, którzy nadzorują zdrowie naszego łobuziaka, obiecujemy pomoc i wsparcie, a także naukę niezbędnych czynności, które musi znać opiekun kocurka.

♥ Więcej zdjęć Monstera