Lucek

Umaszczenie: czarne z białym
Urodzony: 07.2020
Odrobaczenie: tak
Szczepienia: tak
Kastracja: tak
Test Fiv: ujemny
Test Felv: ujemny
Czip: tak
Kuweta: tak
Dom z dziećmi: tak
Relacja z kotami: przyjazna
Relacja z psami: nie sprawdzano

Lucek to jeden z naszych kociołapkowych „działkowiczów”, których kocia ciocia przez lata działalności wolontarickiej, zgarnęła do fundacji z okolic swojej „zielonej trawki”. Od pozostałych różni go to, że prawdopodobnie miał opiekuna, ale niestety takiego, który o niego nie dbał. Lucek wziął los w swoje łapki i tak naprawdę znalazł się sam. Kiedy zobaczył ciocię i wujka na działce to nie opuścił ich już ani na krok. Wyglądał na kotka bezdomnego lub zaginionego, który długo pozostawał poza domem. Był zabiedzony, futerko miał matowe a czarne łaty zrudziałe przez niedożywienie. Brudne uszy swędziały okropnie od urzędującego w nich świerzbowca. Ciocia nie miała serca zostawić go bez pomocy. Zabrała go do siebie, ale wywiesiła ogłoszenia, czy Lucka ktoś nie szuka. Przez chwilę wydawało się, że znalazł się opiekun kota, jednak wycofał się kiedy przyszło do zwrotu kosztów za wizytę u weterynarza i zalecone leczenie :(. Tak oto Lucek stał się podopiecznym Kociej Łapki.

Teraz Lucek jest już zdrowy i nadrobił wszystkie straty. Niektóre nawet z nawiązką, bo przez złe doświadczenia pilnuje, by posiłek kończyć z pełnym brzuszkiem. Nie grymasi. W domu tymczasowym karmiony jest dietą BARF, którą uwielbia i talerzyk zawsze zostawia wylizany do czysta, ale nie pogardzi też dobrą, mięsną puszką. Na ciocinej kuchni futerko Lucka odzyskało blask i miękkość.

Do towarzystwa ma dwa dojrzałe kocury i młodą koteczkę. Ze wszystkimi dogaduje się świetnie, ale nie będziemy kryć, że jako młodzian pełen energii, dla starszych bywa upierdliwy i czasem dostaje reprymendę w postaci syknięcia lub pacnięcia łapą. Szukamy dla Lucka domu, w którym mieszka już inny młody kot lub kotka, który dorówna mu temperamentem. Może być też adoptowany w parze z jakimś młodym towarzyszem lub towarzyszką z fundacji. Nie nadaje się na jedynaka.

Dla człowieka Lucek również jest wspaniałym kompanem. Jest niezwykle uroczy i słodki kiedy zaczepia opiekunów łapkami lub nawołuje prawdziwie gołębim gruchaniem. Kocha całym sobą, a więc czasem zdarzy mu się kochać też zębami ;). Uczymy go jednak by był delikatniejszy w miłości i robi postępy. W nocy najchętniej śpi wtulony w opiekuna, uroczo przy tym pomrukując.

Uwielbia wszystkie zabawki! Piórka na patyku i na sznurku, myszki, piłeczki i kocie maskotki, które można gryźć i kopać. Ostatnim Luckowym hitem jest suszone królicze ucho, na którym może testować wszystkie swoje drapieżcze instynkty.

Szukamy dla Lucka domu niewychodzącego, z zabezpieczonym balkonem.

💜Więcej zdjęć Lucka