Solinka

Umaszczenie: bure z białym
Urodzony: 1.04.2016
Odrobaczenie: tak
Szczepienia: tak
Sterylizacja: tak
Test Fiv: ujemny
Test Felv: ujemny
Czip: tak
Kuweta: tak
Dom z dziećmi: tak, ale starszymi
Relacja z kotami: przyjazna
Relacja z psami: nie sprawdzono

Solinka to puchata, bardzo gadatliwa kotka. Uwielbia tarzać się po podłodze i gruchać. Jest dobrą konwersatorką – odpowiada na pytania i zawsze wyrazi swoje zdanie na dany temat. Jej ulubiona zabawka to skórzane frędzelki. Gdy tylko je usłyszy, jest w stanie od razu wyjść ze swojej ulubionej kryjówki – spod fotela. Jest nieśmiała, ale czasem się „zapomina” i daje pogłaskać. Później jest sama zaskoczona swoją śmiałością. Solinka w domu tymczasowym mieszka razem z Iryskiem, z którym fantastycznie się dogaduje. Zarówno ona, jak i jej koci kumpel lubią oglądać świat z góry i zawsze wybierają wysokie miejsca do przycupnięcia. A jeśli jeszcze są tak mięciutkie jak łóżeczko, to w ogóle super!

Ten wyjątkowy duet jest niesamowicie energiczny i ceni sobie zabawę ponad wszystko. No chyba, że mowa jest o jedzeniu! Jak tylko Solinka z Iryskiem usłyszą, że ciocia zabiera się do przygotowania posiłku, to gruchania i mrauków nie ma końca. Jesteśmy wręcz pewni, że te kocie jęki słyszą nawet sąsiedzi! Oczywiście są to celowe działania w nadziei, że może przekonają chociaż wujcia, jakie są głodne i niedożywione, by w konspiracji dostać jakiś smakołyk z kanapki, gdy tylko ciotka się odwróci. Natomiast wujek – na nieszczęście kotków głodomorków – jest nieugięty. Wtedy do gry wchodzi Solinka! Przewraca się na plecy i zaczyna najsmutniejszą pieśń głodnego kotka: „Wujciu, ja już nawet siły nie mam, żeby na nogach ustać! Miej serce, pomóż kotkowi biednemu nie umrzeć z głodu! „. A tak na poważnie, wiadomo, że koty kanapek jeść nie mogą, więc wtedy wkracza miska pysznego kociego jedzonka, radość kocia nie zna granic!

Koteczka przez to, że mieszkała długi czas na dworze i była kotem wolno żyjącym, musiała sobie radzić, by przetrwać w trudnej rzeczywistości, przez co jest jeszcze ostrożne w kontaktach z człowiekiem i wciąż uczy się, że dom jest miejscem bezpiecznym, gdzie można się beztrosko wylegiwać, szaleć za pluszowymi myszkami i gdzie miska jest zawsze pełna. Przy odrobinie cierpliwości i zrozumienia na pewno się otworzy i stanie się fantastycznym towarzyszem człowieka w domu, ponieważ na przestrzeni kilku tygodni widzimy, jak ta delikatna koteczka otwiera się i nabiera zaufania do człowieka.

Solinka w nowym domu zamieszkałaby najchętniej z kocim kumplem, który dodaje jej odwagi i pokazuje, że razem wszystko jest łatwiejsze. Po prostu życie w pojedynkę byłoby na koteczki smutne i nudne! Bo jak podbijać świat, to tylko we dwójkę!

♥ Więcej zdjęć Solinki