Etna

Umaszczenie: białe z burym
Urodzony: 06.2017
Odrobaczenie: tak
Szczepienia: tak
Kastracja: tak
Test Fiv: ujemny
Test Felv: ujemny
Czip: tak
Kuweta: tak
Dom z dziećmi: tak
Relacja z kotami: przyjazna, ale może zostać jedynakiem
Relacja z psami: nie sprawdzono

Może być jedynym kotem w domu!

Etna przybłąkała się do piwnicy naszej zaprzyjaźnionej karmicielki. Początkowo pojawiała się sporadycznie w pobliskim miejscu dokarmiania wolno żyjących kotów, ale z czasem zamieszkała na stałe. Bardzo chudziutka i drobniutka, zaprzyjaźniła się z innym mieszkającym tam kotem. Nie udało się jej wcześniej złapać i wkrótce okazało się, że razem z parką jest sześć ślicznych kocich maluszków. Wiedzieliśmy już, że Etna nie ma domu, a po jej zachowaniu widać było, że nie jest dzika, i dodatkowo boi się człowieka… tylko w niewielkim stopniu. Od początku, gdy już trafiła pod naszą opiekę, wykazywała dużą potrzebę czułości. Ufała człowiekowi od pierwszych chwil, gdy tylko ją złapaliśmy.

Drugie imię Etny to energia. Gdy tylko człowiek pojawia się w zasięgu wzroku, zawsze jest gotowa na kontakt, to może być obca osoba, nawet nie musi lubić kotów, Etna jest gotowa tego nie widzieć. Uwielbia przytulić główkę, strzelając baranki i gadając przy tym wesoło, zaczepia łapką, nawołuje. Wywraca się też do góry brzuszkiem do drapania, ale uwaga, bo brzuszek to taka raczej taka zatrzaskująca się pułapka.

Często wybiera na legowisko kolanka cioci i uwielbia być bardzo blisko człowieka. Śpi w pobliżu i chętnie pójdzie sprawdzić, gdzie ciocia i po co idzie, co tam ciekawego się dzieje, a może akurat dostanie się jej jakiś koci przysmak. Uwielbia wskakiwać na ramiona i wtedy przytulać się do swojego darmowego transportu, sugerując, że chyba miska pusta, a kotek taki głodny, albo, że nikt się nie interesuje samotną koteczką. Jest tak odważna, że chętnie wita gości w drzwiach.

Etna lubi zabawy, czy to z piłeczką, czy z uciekającym piórkiem. Drapakiem też nie pogardzi, a nawet bardzo chętnie z niego skorzysta. Jest drobniutka, ale w tym małym ciałku mieści się duża potrzeba…. rozmowy. Już z daleka słychać jej urocze pomruki zachęcające do pogaduszek. W trakcie czułości nie obejdzie się również bez kociego „motorka”.

W domu tymczasowym Etna odkryła, że uwielbia dość męskie zabawy z kocimi kumplami – zapasy, skoki i gonitwy. Sama prowokuje i widać, że daje jej to wiele radości, choć człowiek i tak jest dla niej najważniejszy.

Etna to wielka miłośniczka wszelakich kartonów, pudełek, pudełeczek, toreb, worków. Ona wszędzie się zmieści, no chociaż czubek nosa. Trzeba uważać, czy przypadkiem nie wynosi się z domu śpiącego koteczka. A wskakuje to toreb z rozpędu, więc czasem można się zdziwić jej szaleństwem.

Etna wejdzie wszędzie. Dla niej nie ma wysokiej szafy, czy półki, na której nic się już nie zmieści. Ona się nie zastanawia, tylko skacze.

Etna chętnie umiliłaby czas jakiemuś człowiekowi i przelała na niego tony miłości. I na pewno do każdego domu wniosłaby duże pokłady radości, bez względu na to, czy mieszka tam już inny kot, czy będzie miała człowieka na wyłączność.

Etna nie należy do kotów, które rzucają się na jedzenie, to taka królewna. Oczywiście jak każdy kot potrzebuje odpowiedniego jedzenia i w domu tymczasowym je wysokomięsne puszeczki, czasem z dosmaczaniem.

Etna szuka domu niewychodzącego z pełnymi zabezpieczeniami (balkon/okna) i szczególnie przy niej nie może być tak, że ktoś nie zabezpiecza balkonu, bo prawie nigdy go nie otwiera. W domu tymczasowym mieszka z Grenadą.

💜 Więcej zdjęć Etny